Podekscytowana wyczekuję każdego słowa, zdania złożonego od niechcenia, i nawet jeśli pieprzy głupoty, bo tak na prawdę nie ma pojęcia o życiu, wywiera to na mnie ogromne wrażenie, chociażby dlatego, że przeszło przez jej wargi.
Ukradkowymi spojrzeniami oblepiam jej ciało i każdy ruch, szukam zasady według której poruszają się jej mieśnie a serce pompuje krew, bo to nie może być ten sam mechanizm co w tobie i we mnie. Jest zbyt doskonała.
Rozbrajające niezrozumienie na jej twarzy dostrzegam wprawnym okiem obserwatora, kiedy wkraczamy w tematy wymagające doświadczeń, których ona nie ma, improwizuje, kulejąc, jednak robi to z takim wdziękiem, że w żadnym stopniu mi to nie przeszkadza.
Jest zbyt piękna w swojej niedoskonałości.









Previous Page12345...Next Page